Jak zorganizować ślubną sesję stylizowaną?

Sesja stylizowana powstaje z dwóch powodów. Po pierwsze robi się ją po to by pokazać pewien pomysł, styl i estetykę. Czyją? Każdego usługodawcy zaangażowanego w projekt. Po drugie, dla promocji. Zdjęcia czy film, które są efektem sesji to wspaniały materiał promocyjny, którym można się pochwalić potencjalnym klientom oraz innym osobom z branży.

Na pierwszy rzut oka, organizacja sesji nie wygląda jakoś mega skomplikowanie. Zresztą patrząc na piękne kadry które są efektem takiej sesji, możemy wręcz założyć, że stworzenie takiego widowiska musi być niesamowicie przyjemne. Zaskoczę Was jednak stwierdzeniem, że sesja stylizowana to dużo ciężkiej i stresującej pracy.

Organizator i kooperator

 

Każda sesja musi mieć przede wszystkim organizatora i kooperatora. Tą osobą może być wedding planner, ale często jest też na przykład fotograf, rzadziej inny usługodawca ślubny, ale zdarza się. Organizator i koordynator to osoba, która daje pomysł i tworzy plan działania, a później zbiera wszystkich innych podwykonawców wokół siebie. W praktyce wygląda to tak, że trzeba stworzyć jakiś zamysł takiej sesji i przelać go na coś w rodzaju mood boardu (ja na przykład tworze katalog inspiracyjny, podobny jak przy koncepcji dekoracyjnej, więcej poczytaj o tym tutaj), a następnie wysyłamy zapytania do wybranych usługodawców czy nie chcieliby wziąć udziału w takim projekcie, który organizujecie.

Usługodawcy

 

Wybierając ludzi którzy będą wraz organizatorem projekt współtworzyć, wybiera się znaki szczególne tego jak będzie on ostatecznie wyglądał. Każdy bowiem do niego wrzuca swoje przysłowiowe „trzy grosze”, więc koniec końców będzie to wypadkowa wielu różnych charakterów i estetyk. Dlatego nie warto robić tego na ślepo, warto swój wybór przemyśleć. Zdarza się oczywiście, że ktoś odmówi i nie będzie chciał wziąć udziału w danej sesji. Nie trzeba się tym zrażać, bo jeśli wierzysz w swój pomysł, na pewno znajdzie się ktoś inny kto także w niego uwierzy.

Ile to kosztuje?

 

Organizacja stylizowanej sesji ślubnej to z założenia projekt barterowy, wszyscy zainteresowani usługodawcy zbierają się po to by stworzyć coś pięknego i później wspólnie czerpać korzyści z tej współpracy. Zdarza się jednak, że za jakiegoś członka ekipy trzeba dodatkowo zapłacić, lub zwrócić komuś koszty dojazdu. Wszystko oczywiście zależy od tego jak bardzo Ci na kimś konkretnym zależy oraz jakie on stawia warunki. Na pewno częste jest płacenie za pozowanie profesjonalnej modelce, chociaż oczywiście można też znaleźć amatorkę lub osobę chcącą poszerzyć swoje portfolio i pracującą na zasadach TFP.

Dodatkowo w dobrym guście jest zapewnienie przez organizatora całej ekipie posiłku i napojów w trakcie sesji. Sesja to kilka, a czasem kilkanaście godzin pracy, często w mało sprzyjających warunkach, dlatego ważne jest w roli organizatora, pomyślenie o tym zawczasu.

Trudności

 

Organizując sesje stylizowaną, najbardziej stresowało mnie to, że ktoś w ostatniej chwili odmówi lub się po prostu nie pojawi. Patrząc na to z perspektywy, wiem że brzmi to absurdalnie, bo projekty były dla wszystkich równie ważne jak dla mnie, ale nic nie zrobię na moje czarnowidztwo. Było chyba to związane z tym, że jestem człowiekiem „umowy na piśmie” (skończony wydział prawa się kłania), a tu większość ustaleń, jako że jest to projekt mocno koleżeński, opierało się na umowach i ustaleniach ustnych. Drugą sprawą która wydaje się prostsza niż w rzeczywistości jest, jest znalezienie odpowiedniej modelki- takiej która chce wziąć udział w projekcie, ma na to czas, ma odpowiednie wymiary do sukni i będzie interesująca wizualnie dla wszystkich biorących udział w sesji podwykonawców.  Ostatnią trudnością, o której warto wspomnieć jest logistyka: dogadanie odbiorów, wysyłek i odsyłek wszystkich zaangażowanych w sesje gadżetów oraz zebranie w odpowiednim czasie i miejscu wszystkich ludzi, którzy na sesji muszą być.

Sesja stylizowana w wielu punktach przypomina organizacje wesela. Oczywiście zakres zaangażowanych usługodawców jest znacznie mniejszy, jest o wiele mniej sformalizowana, ale organizacyjnie wymagająca i dosyć stresująca. Efekty jednak są cudowne i mogą nawet przerosnąć oczekiwania. Sam dzień sesji na początku jest napięty ale w trakcie atmosfera się rozluźnia. Każdy nagle widzi że udało się stworzyć coś pięknego i niepowtarzalnego i wszyscy z ulgą chełpią się tym zwycięstwem.

Zdjęcia to backstage sesji stylizowanej którą miałam przyjemność organizowac i koordynowac wraz z Madzią Dr Wedding. Są autorstwa Ani Dynak, która przyjęła zaproszenie do tego cudownego projektu. Wkrótce pojawi się ona w całej okazałości.

Koordynacja i organizacja: Pani od Ślubu & Dr Wedding
Foto: Fotografia Anna Dynak
Video: Ładne Kadry
Florystyka: Flovers Magdalena Kłapcińska
Wizaż: Roma Szafarek
Modelka: Anastasia Kyiashko
Wypożyczalnia: Rent4wedding
Biżuteria: RÓZGA
Suknia: Joanna Niemiec Atelier
Papeteria: Papier i Tusz
Miejsce: Muzeum Techniki Rolniczej
Słodkości: Mam wypieki

No Comments

Post A Comment