Kto za co płaci przy organizacji ślubu

Już kilka razy pisałam, jak ważny jest budżet podczas planowania ślubu i wesela. Podział kosztów, szacunek i pilnowanie jego nieprzekraczalności to jednak inna kwestia niż źródło pochodzenia pieniędzy. A właśnie dziś chcę wam opowiedzieć, kto za co płaci przy organizacji ślubu.

Koszt organizacji wesela to najczęściej mała fortuna. Niestety wszystko, co ma dobrą, wysoką jakość, jest też drogie. Cudów nie ma i nie da się bardzo małym kosztem zorganizować wesela jak ze snu. Czy warto korzystać, jeśli mamy taką możliwość z finansowego wsparcia rodziców, czy lepiej urządzić skromne wesele, ale za własne fundusze? Czy wciąż istnieje tradycyjny podział na to, za co płaci Pan Młody i jego rodzina, a za co płaci Panna Młoda?’

fot. Monika Materniak

Tradycyjne podejście do kosztów

 

Tradycyjnie to rodzice Młodych dzielą się kosztami organizacji wesela. Przyjęło się, że strona Panny Młodej zapewnia wynajem sali, z jedzeniem, z fotografem, kupuje suknię z dodatkami i zamawia zaproszenia. Druga strona jest odpowiedzialna za zapewnienie alkoholu, muzyki, transportu i oczywiście stroju dla Pana Młodego. Dzisiaj jednak widać, że nie jest to sprawiedliwy podział po połowie. Należałoby więc zmodyfikować lekko ten podział, jeśli chcemy, aby było po równo. Można po prostu dzielić się po pół wszystkimi kosztami wesela po kolei. Podpisujecie na przykład umowę z fotografem i po prostu kwotę wpisaną dzielicie między rodziny.

Wydawałoby się, że każda Młoda Para chciałaby skorzystać z takiej opcji. Jednak zgodnie z zasadą „kto płaci ten wymaga”, okazuje się, że to Mama chce mieć później decydujący wpływ na listę gości, wystrój sali, dekoracje czy menu. I ciężko z tym dyskutować, skoro włożyła w to przyjęcie sporo pieniędzy. Oczywiście jest coraz więcej wspierających rodziców, którzy do wesela się dokładają, ale nie oczekują że będą mieć wpływ na jakikolwiek aspekt organizacyjny. Głęboko wierzę, że takich wspaniałych rodziców będzie coraz więcej.

fot. Monika Materniak

Opłacenie wesela samodzielnie

 

Coraz częściej jednak to Młodzi sami pokrywają całościowe koszty. Wtedy nie ma problemu kto za co płaci przy organizacji ślubu, bo narzeczeni mają wspólny budżet. W moim odczuciu to fajne podejście, uczy już na samym początku zarządzaniem finansami gospodarstwa domowego – to prawdziwa szkoła życia. W tym układzie, bez względu na relacje rodzinne, Młodzi mogą bez problemu iść za głosem własnego serca i zrobić wesele po swojemu, na własnych zasadach.

Oczywiście by samemu sfinansować tak wielką imprezę jaką jest wesele, trzeba mieć spore oszczędności lub możliwość wzięcia kredytu. Często też nie wiemy nawet, ile tych pieniędzy tak naprawdę potrzebujemy, by w ogóle się za to móc zabrać. Jeśli martwi cię to, że nie wiesz ile wydasz na swoje wesele, koniecznie skorzystaj z mojego bezpłatnego przelicznika budżetowego. Dzięki niemu oszacujesz koszt swojego przyjęcia i będziesz wiedzieć ile pieniędzy musisz zgromadzić.

Dobrym pomysłem może być umówienie się też z częścią usługodawców by zapłacić im po wykonanej usłudze pieniędzmi z tzw. „kopert”. Oczywiście musicie pamiętać, że podwykonawcy nie muszą się zgadzać na taki układ, bo jednak standardem jest, że za usługę płaci się z góry, a nie z dołu. Jednak często udaje się to wynegocjować, więc jeśli Wam zależy na takim układzie warto spróbować.

fot. Monika Materniak

Zdjęcia pochodzą ze ślubnych przygotowań Marty i Piotra. Całość realizacji możesz zobaczyć TUTAJ

Tags:
,
No Comments

Post A Comment