Sesja Stylizowana – Klejnoty

Najważniejszy jest pomysł

 

Gdy podjęłyśmy decyzję z Magdą DrWedding, że zorganizujemy sesję stylizowaną, wiedziałyśmy jedno – to nie może być nic mdłego, pastelowego i słodkiego. My takie nie jesteśmy, poza tym chcemy zaszaleć, pokazac że ślub nie musi kończyć się na jasnym różu. W taki sposób własnie doszłyśmy do naszego tematu przewodniego: Klejnoty. Szmaragd, topaz, rubin, szafir, cytryn. Kolory mocne, pełne pasji (jak my), a zarazem bardzo eleganckie, wytworne i szlachetne. Sesja zaplanowana została dosłownie w dwa tygodnie, jak jest pomysł to są też osoby które w niego uwierzą. A realizacja to już tylko ciężka praca. Zdecydowaliśmy się na eleganckie wnętrze restauracji Mille Vigiani w Warszawie, przede wszystkim dlatego że jest kameralne i na wysokim poziomie. 

Nakrycie stołu stworzyłyśmy całkowicie zgodne z tematem przewodnim. Mnóstwo bardzo głębokich barw z dodatkiem złota, by podkreślić dostojność całej oprawy. Dekoracje zostały użyczone nam do sesji przez wypożyczalnię Dekoracje Konstancin. Podtalerze z delikatnymi złotymi kuleczkami, wysokie mosiężne świeczniki, rubinowe kieliszki, topazowe serwety. Wienietki są dziełem pracowni Blooming Elegant, są ręcznie kaligrafowane na kawałkach agatów. Złote sztucce do sesji zostały wypożyczone od Event Chair

 

Najlepsi z najlepszych

 

Do współtworzenia tej cudownej sesji zaprosiłyśmy znakomitych usługodawców. Zdjęcia robiła niezastąpiona Magda Kimak. Zachwyciła nas jej technika i obróbka, Madzia jest poza tym niesamowicie ciepłą osobą o wielkim sercu. O słodki stół zadbała Ewa Dworzyńska działająca pod marką Ruda Gotuje. Znalazły się na nim takie skarby jak szmaragdowy tort, granatowe makaroniki, ice slice’y z suszonymi, rubinowymi kwiatami, piękne soczyste babeczki, cupcakesy czy nietypowo zdobione ciastka wszystko z dodatkiem jadalnego złota. Całość niesamowicie spójna i perfecyjnie dopracowana.

 
 

O piękne i świeże kwiaty zadbała Martyna z flauers. Piwonie które nam przywiozła zwalały z nóg! Bukiet był tak piękny, że sama się zastanawiałam czy ponownie nie wziąc ślubu, byle tylko to jego dzierżyć w dłoni. Buty (i to nie w jednym wariancie) zapełniła nam firma Madeline Wedding Shoes. Nietypowe ozdoby do włosów z pieknymi kamieniami i kryształkami Svarowskiego to dzieło Soni, dzialającej pod marką Rózga Store a ozdoba z perełkami pochodzi od Stone Story. Kolczyki to wkład pracowni Kleo Sutasz.  Zaproszenie, które w idealny i delikatny sposób łączy ze sobą szmaragd i złoto to dzieło wzpomianej już wcześniej pracowni Blooming Elegant. Ledon „Crazy in love” który był drapieżny i idealnie kontrastował z vintagową kanapą, wypożyczyliśmy od firmy Świetlni.

 

Wisienka na torcie

 

Myślę że niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak ważna jest dobra modelka w takim przedsięwzięciu. Nam na szczęście udało się znależć Paulinę Baran, która niezwykle profesjonalnie i z pasją podeszła do tematu. Szukałyśmy też osoby o dokładnie takim typie urody: ciemne włosy i bardzo szlachetne rysy, pięknej kobiety z nutką tajemniczości. O makijaż i fryzurę naszej cudowej modelki zadbała Gosia Abramowicz. Gosia jest niesamowita, czarowała fryzurę na nowo kilka razy, zmieniając całkowicie charakter naszych stylizacji. Piękne suknie zapewniły nam dwie świetne projektantki: Anna Sarnowska i Magdalena Carter.  

 

Całość naszej pracy była też nagrywana. Mam więc też Wam do zaprezentowania cudowny film którego twórcami jest świetny zespół GetMerried.  Sesja była dla mnie ogromnym wyzwaniem i niesamowitym przeżyciem. Wraz z Magdą dziękujemy że zechcieliście z nami stworzyć ten projekt, a wszystkie odważne Pary Młode zachęcam, by wyszły poza swoją strefę komfortu i w ten najważniejszy dzień w życiu spróbowały czegoś innego niż wszyscy! 

1 Comment

Post A Comment